Prokropka w mediach społecznościowych

prokropka-korekta-tekstu

Bądźmy w kontakcie

dr Beata Kupczyk

e-mail: beata@prokropka.pl 

Zamów newsletter i odbierz prezent

Prokropka Linkedin
Twój e-mail:
Wyślij
Wyślij
Formularz został wysłany — dziękujemy.
Proszę wypełnić wszystkie wymagane pola!
Prokropka doktor językoznawstwa Beata Kupczyk
Beata Kupczyk Prokropka
korekta-publikacji-nkorekta-i-redakcja-tekstuaukowej

Dziś Prokropka obchodzi drugą rocznicę działalności. Zapraszam Was więc na krótką opowieść o tym, jak wskoczyłam na korektorską ścieżkę, dlaczego tak mi się tu podoba i kto mi pomógł w tym zawodzie.

Wielu trenerów rozwoju osobistego głosi, że najlepsze pomysły przychodzą do wypoczętej głowy. To prawda. Z jednej strony praca zdalna w marcu 2020 roku pozwoliła mi odetchnąć psychicznie, ale z drugiej strony – byłam świeżo po obronie doktoratu. Po prawie 6 latach pisania mogłam w końcu odpocząć. Ale już po miesiącu zaczęło mi czegoś brakować. Tęskniłam za tekstami i za pracą nad nimi. I wtedy na Facebooku wyświetliła mi się reklama kursu Patrycji Bukowskiej. Oświeciło mnie. Przecież korekta to jest naprawdę coś, co lubię i – wtedy wydawało mi się – umiem robić. W końcu robię to od lat. Później kurs u Ewy Popielarz, u Tomasza Bocheńskiego, u Ewy Bindy, warsztaty u Sylwii Chojeckiej i mnóstwo webinarów. Kolejne certyfikaty to nie łechtanie własnego ego. To chęć, by chłonąć jak najwięcej wiedzy. Uczenie się to mój nr 1 w talentach Gallupa.

W ogóle nie przypuszczałam, że tak szybko będę mogła połączyć korektę z językiem niemieckim. Już po kilku miesiącach od rozpoczęcia działalności wraz z dużym zespołem odpowiadam za poprawność e-materiałów do nauczania języka niemieckiego w ramach projektu Ministerstwa Edukacji Narodowej, wykorzystując przy tym moje wykształcenie pedagogiczne. Lepszego combo nie mogłam sobie wymarzyć.

Często podczas pracy nad tekstem odczuwam po prostu… wdzięczność. Wdzięczność, że trafiłam na tę drogę. Przede wszystkim jestem wdzięczna Ewie, bo to ona regularnie przypominała mi, że jestem dobra w tym, co robię. Oczywiście nie zawsze jest tak kolorowo. Bywa, że – jak mówi Ewa – dostaję kociokwiku i trudno mi wykrzesać z siebie ostatnie pokłady cierpliwości. Na szczęście to zdarza się rzadko i z reguły pod osłoną nocy – ze zmęczenia i braku snu. Tak, tak właśnie czasem to wygląda. Praca korektora to nie siedzenie pod kocykiem z książką i kubkiem herbaty przy kominku. Czasem czytasz o tym, co Cię interesuje, ciekawi – przemycie narkotyków, makijażu, górach, podróżach, a czasem o… elektrociepłowniach. Ale właśnie za to cenię ten zawód! Za to, że czytam dosłownie o wszystkim i zawsze dowiaduję się czegoś nowego, i za to, że mogę pracować z każdego miejsca na świecie. Gdy autorka potrzebowała pilnej korekty krótkiego tekstu, a ja byłam akurat w trasie, to załatwiłam sprawę w porze obiadowej w karczmie na Słowacji.
 

Korekta e-booka

Innym razem korekciłam (nie ma takiego słowa :D), mając za oknem Alpy Bawarskie. Robota szła mi jak z płatka!

 

 

W moim życiu zawodowym korekta otworzyła przede mną drzwi, o których istnieniu nie miałam pojęcia. Naprawdę fajnie być korektorką!

 

 

Fajnie być korektorką!

08 sierpnia 2022